poniedziałek, 6 marca 2017

Kurs rysowania dla dzieci...narysuj kwadrat/koło/trójkąt,a narysujesz wszystko!

W swojej pracy mam bardzo intensywny kontakt z dziećmi, w wieku wczesnoszkolnym. Spędzając z dziećmi 8 godzin dziennie od września poznałam je na tyle, że wiem jakie zajęcia im zaproponować. 


W piątki jestem kilka godzin na świetlicy i wiedząc, że mam w grupie kilka artystycznych dusz zaproponowałam im zajęcia z...rysunku. Na początku dziewczynki bały się, że nie dadzą rady, ale jak zobaczyły to co im zaproponowałam spędziłyśmy czas na rysunkach niemalże do końca mojej pracy. 


Otóż na stronie bonito.pl znalazłam ciekawe książeczki autorstwa Chris'a Hart, "Kurs rysowania dla dzieci. Narysuj koło/kwadrat/trójkąt, narysujesz wszystko". Na każdą figurę geometryczną przypada oddzielna książeczka. Na zdjęciu widzicie tylko dwie, ale tą z trójkątem zostawiłam w pracy, bo koleżanki chciały sobie skserować dla siebie kilka obrazków, na zajęcia z innymi grupami ;). 


W książkach znajdziecie rysunki pokazujące jak krok po kroku narysować nie tylko zwierzęta i ludzi, ale także np. syrenkę, statek kosmiczny, kosmitę, helikopter czy rakietę. 


Rysunki nie są może zbyt skomplikowane, ale pokazują dzieciom, że mogą nauczyć się rysować, a dzięki tym warsztatom moi uczniowie wzmacniają poczucie własnej wartości i rozwijają własne umiejętności oraz pasje. Na zajęciach zauważyłam, że dzieci kreatywnie podchodzą do tego co rysują i np. do głowy pieska dorysowują resztę jego ciała, albo od siebie dodają różne ciekawe szczegóły i/lub elementy. 

Poza tym zauważyłam, że dzieci współpracowały między sobą - rozmawiały o tym co i jak narysować. Przez tozacieśniły więzi w grupie i zyskały kolejny wspólny temat do rozmów. Bo chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego wspólne zainteresowania sprawiają, że ludzie zbliżają się do siebie - znając kogoś, kto lubi to co ja mam w końcu z kim porozmawiać o tym co mnie interesuję i się rozwinąć


Ja sama złapałam się na tym, że szukam pomysłów na kolejne zajęcia (o które już zostałam poproszona przez dzieciaki :D). Poza tym odnalazłam niemalże dziecięcą przyjemność z rysowania :). 

Powyższe książeczki przydadzą się Wam nie tylko do przeprowadzenia zajęć na świetlicy, ale także w domu z własnymi dziećmi, siostrzeńcami czy bratankami (o ile ich macie). Będą też świetne w terapii dysgrafii. Myślę, że jeżeli chcecie i pracujecie z dziećmi to będziecie też w stanie wykorzystać w waszej pracy te książeczki do zorganizowania jakichś własnych zajęć ;). Wszystko zależy od Waszej kreatywności. 

W moim przypadku powyższe publikacje stały się świetnym punktem wyjścia dla świetlicowych zajęć i wiem, że to tylko początek, bo w drodze są już kolejne książki, które pozwolą mi zorganizować niejedne warsztaty. Mam nadzieję, że zarówno dla mnie, jak i dla moich wychowanków to początek czegoś naprawdę niesamowitego...a kto wie - może wśród moich uczniów jest jakiś przyszły artysta, z którego będę szczególnie dumna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz